Siedzę w toalecie. Pierworodny z ojcem w kuchni. Młody je ten obiad prawie godzinę, bo się wydurnia, bawi jedzeniem, szturcha stołem, w końcu mąż nie wytrzymuje.
Mąż: Jedz ten obiad, bo za siebie nie ręczę.
Junior: A Ty wiesz co to znaczy, że za siebie nie ręczę?
Mąż (sarkastycznie): Nie.
Junior (z pełną powagą): To czemu używasz słów, których nie znasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz